Get Adobe Flash player
Wrocław video
Strona główna

GRZEGORZ BRAUN - Wspomnijmy wypędzonych

 

W trzaskające mrozy wspomnijmy mieszkańców Wrocławia, którzy nie przeżyli podobnej zimy 65 lat temu – wypędzeni z domów przez własną, a jakże, demokratycznie wybraną władzę. 

 

A było tak: jeszcze w sierpniu 1944 r. znany niemiecki działacz socjalistyczny Hitler ogłosił Wrocław „twierdzą” (Festung Breslau) – oznaczało to bezwzględny zakaz poddania miasta Armii Czerwonej. Tutejszy pierwszy sekretarz partii narodowo-socjalistycznej (NSDAP), niejaki Hanke gorliwie wypełnił rozkaz – i oto zanim jeszcze nadciągnęli socjaliści międzynarodowi (Sowieci) obrócił w gruzy tysiące domów, a setki tysięcy mieszkańców skazał na tułaczkę, poniewierkę i śmierć.

Najpierw bowiem, mimo nalegań wojskowych, kategorycznie sprzeciwiał się ewakuacji i drakońskimi metodami powstrzymywał ucieczkę ludności cywilnej. Siepacze socjalistycznej bojówki partyjnej (SS) rozstrzeliwali skłonnych do ucieczki „defetystów”. Później zaś z dnia na dzień zarządził Hanke przymusową ewakuację wszystkich „nieprzydatnych” w obronie.

19 stycznia 1945 roku setki tysięcy ludzi wypędzono na zamarznięte drogi Dolnego Śląska. Nie sposób dokładnie ustalić, ile kobiet, dzieci, starców i chorych przepadło w tych „marszach śmierci” - ilu zamarzło lub zginęło pod sowieckimi bombami na drogach do Legnicy, Świdnicy i Kłodzka - ? Niektórzy dotarli wszak szczęśliwie do Drezna, gdzie wkrótce pochłonąć ich miała nowa hekatomba (od anglosaskich, dla odmiany, bomb). Historycy mówią o 90 (dziewięćdziesięciu) tysiącach wrocławian, którzy nie przeżyli tego wypędzenia.

Ich tragedię warto wreszcie upamiętnić. Może jakimś „widomym znakiem” - ? Najlepiej zaprojektować i wznieść jakiś spory, gustowny monument ku pamięci Niemców wypędzonych przez Niemców – tak, by dobrze rzucał się w oczy wszystkim kierowcom nadjeżdżającym autostradą A-4 od strony Drezna i Berlina.

Ale i dla nas, mieszkańców Wrocławia A.D. 2010 płynie z tej tragedii dziejowej głębsza nauka. Przypomnę: NSDAP w wyborach 1933 r. miała nadzwyczajne wyniki właśnie we Wrocławiu. Niemieckie ofiary tamtego nieludzkiego reżimu wspominajmy więc ku przestrodze: nie głosować na socjalistów.


 

Grzegorz Braun


 

 

Inne artykuły tego autora

Komentarze  

 
-1 # łukasz 2010-02-11 14:22
A cóż to za absurdalny wniosek umieścił redaktor Braun pod koniec swego wspomnienia nt. wypędzonych Niemców?
Każde dziecko wie, że partia NSDAP nie miała nic wspólnego z socjalizmem, gdyż:
1. partia ta była wspierana przez partie i kręgi kapitalistyczne - także dzięki nim doszło wszak do wyboru Hitlera na kanclerza - m.in. ze strachu przed rosnącymi w siłę komunistami.
2.przed i po przejęciu władzy NSDAP najbardziej zaciekle zwalczała właśnie partie i ruchy lewicowe-komunistów, socjalistów, gdyż były one jedynym realnym zagrożeniem,duż ą siłą polityczną w Rzeszy.
3. NSDAP wspierała niemiecki i zagraniczny kapitał, który socjalizm negował samym swym istnieniem, i który to kapitał partię Hitlera wspierał w obawie przed międzynarodowym komunizmem.
4.poza tym - a może przede wszystkim, hitleryzm ( a więc i NSDAP )został pobity przez państwo komunistyczne.

No i jaki z Hitlera socjalista?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Taga 2010-02-11 22:17
Wrocławianie! Pozwólcie aby Aleksander Fredro pozostał we Wrocławiu!

Fragment p. t. Antypolska dywersja polityczna zawarta w książce „Śląsk ziemia nieznana” Autor Jan Rduch

Jan Rduch w swojej książce apeluje, aby zlikwidować pomnik Aleksandra Fredry we Wrocławiu i w to miejsce postawić pomnik tak zwanym \"wypędzonym\" z pod znaku Eriki Steinbach
Strona 283, wiersz 5 od góry
Cytat: :\"Na cokole opuszczonym przez A. Fredrę sprzed ratusza naszej śląskiej stolicy Wrocławia,w akcie pokuty i z miłości do tej ziemi przesiąkniętej krwią ludzi, których jedyną winą było to, że byli Ślązakami, zbudujemy monument martyrologii (od łacińskiego martyrologium - cierpienie, męczeństwo, życie pełne udręki), (Wyjaśnień słów łacińskich autor niepotrzebnie przepisywał do tekstu książki. Tłumaczenia te sufler kolaborant zamieścił zapewne po to, aby autor dowiedział się ich znaczenia :„genius loci” itd. „) chrześcijańskie go ludu: narodu śląskiego, który na swej ziemi, w swej domowinie, doznał i jeszcze doznaje tylu krzywd, i upokorzeń\"


Komentarz: Jan Rduch pisząc: że „naród” śląski doznaje tylu krzywd i upokorzeń, nie pisze na czym te krzywdy i upokorzenia polegają. Czytelnik jednoznacznie rozumie, że „krzywdy” i „upokorzenia” nadal zadaje Polska i Polacy.
To poważne, publiczne oskarżenie państwa polskiego.
Gdyby okazały się prawdziwe, znaczyło by to, że państwo polskie nie szanuje swojej konstytucji: Art. :1, 2, 3, 5, 35, 82.
Na tak poważne oskarżenia autor musi przedstawić dowody. Grożą za to sankcje karne określone w: Art 133, 212, 216, 256, 257 Kodeksu karnego.
Autor nie podaje jak byli krzywdzeni i upokarzani: on sam, ktoś inny, członek jakiejś organizacji n. p. „RAŚ”, lub osoba która która publicznie zdeklarowała się do „narodowości śląskiej” , lub innej dziwacznej narodowości wymyślonej na swój użytek, lub osoba przyznająca się do tego, że jest „kolaborantem”.
Jan Rduch, tak jak wszyscy obywatele Państwa Polskiego, wszystkich jego regionów, niezależnie od zadeklarowanej narodowości, wyznania, korzystali i korzystają z należnych praw obywatelskich. Jeżeli tak nie jest, to autor tych zarzutów musi podać konkretne przykłady potwierdzające tę tezę. W przeciwnym przypadku, to co pisze musi być uznane za kłamstwo. Gdyby Jan Rduch pozyskał te informacje od innej osoby, n. p. od jakiegoś „kolaboranta”, to powinien to źródło informacji ujawnić.
Jan Rduch bez najmniejszych przeszkód ukończył: szkołę podstawową, liceum im „Powstańców Śląskich”, Politechnikę Śląską. Na normalnych warunkach został zatrudniony w Ośrodku Pomiarów iAutomatyki, awansował do stanowiska Nadsztygara, na własne życzenie, bez przeszkód przeniósł się do kop. Warszowice, gdzie był zatrudniony na wysokim górniczym stanowisku. Otrzymał ponad przeciętną polską górniczą emeryturę.

Zbudowanie monumentu martyrologii Ślązaków to dobry pomysł,
ale ten monument powinien być poświęcony tym Ślązakom, którzy w czasach ostatniej wojny zostali wysłani do niemieckich obozów koncentracyjnyc h i tam w wyniku niesprawiedliwy ch wyroków zamordowani.
Monument także należy się 700 tysiącom Ślązaków – mieszkańców Wrocławia, , których w 1945r. w styczniu, Niemcy wypędzili z miasta na mróz i poniewierkę, po to, aby wybudować twierdzę, -„Festung Breslau”. Aby wybudować lotnisko, umocnienia obronnych w centrum miasta, burzyli domy, i wszystko co było potrzebne do rozpaczliwej, bezsensownej obrony.
Ponad 100 tysięcy wypędzonych Wrocławian-Ślązaków – zmarło z głodu i mrozu. To była wielka śląska tragedia. O tej tragedii, autor nawet nie wspomina. Tym Ślązakom należy się monument pamięci ich cierpień.
O tej śląskiej tragedii, nie wspomina także Z. Kadłubek w książce „Myśleć Śląsk” w której niezorientowane j młodzieży imputuje, że tuż po wyzwoleniu Ślązacy myśleli o „wypędzeniach” i innych krzywdach, które doznali w owym czasie od Polaków.. Również Ewald Pollok autor książki „tragedie śląskie” , też o tej tragedii wrocławskiej nawet nie wspomina. (E. Pollok jest autorem antypolskiej strony internetowej, współdziała z Verein für Geschichte Schlesiense e. V Berlin, której członkiem jest Z. Kadłubek). Selektywna to pamięć. Czemu ma służyć zatajanie tak dramatycznych dla Ślązaków zdarzeń, przy jednoczesnym publikowaniu innych cząstkowych, lub fałszywych informacji. Ślązakom – którzy głosowali na NSDAP, nawet tym którzy biernie zgadzali się z polityką tej partii, żaden pomnik się nie należy. Niemcy po pierwszej wojnie na Śląsku wystawili dużo pomników poległym Ślązakom. Napisy na tych pomnikach mówią: „poległym bohaterom walk o Niemcy”. Napis powinien głosić” ofiarom niemieckiego militaryzmu”
W Kamieniu Śląskim, obok odbudowanego przez ks. biskupa Nosola pałacu Odrowążów, na pomniku widnieje napis: „ofiarom wojny”. To jest prawdziwe nazwanie tego, co Niemcy zgotowali swoim i nie swoim obywatelom. Od ks. biskupa Nosola, wielkiego człowieka, należy się uczyć uczciwości i prawdomówności..
Nie wypędzajcie z Wrocławia Aleksandra Fredry!
Na monument martyrologii wypędzonych przez Niemców Ślązaków znajdzie się inne godne miejsce
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nict 2010-02-12 22:12
Każde dziecko tak, ale wychowane na peerelowskiej propagandzie.

1. Bolszewizm też był wspierany przez kapitalistów amerykańskich - dziwne
- ten argument odpada

2. Socjalista a nie komunista. Dzisiaj socjaliści \"mięccy\" też jakby w opozycji do socjalistów \"twardych\"- a bolszewicy to kogo niby obalili? ten argument do bani jest.

3. NSDAP wspierała niemiecki i zagraniczny kapitał -ale preferowała jakby korporacjonizm a nie wolny rynek - o tym słyszał?

4. Na to co najważniejsze z niecierpliwości ą czekam... a na początek polecam książkę \"Czerwony, brunatny i zielony socjalizm\" O wspólnej spuściźnie Rewolucji Francuskiej i Marksa
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Wyszukaj
Hala Stulecia
Czy tzw. Hala Stulecia powinna nazywać się...
 



Newsletter
Reklama