Get Adobe Flash player

Wrześniowa amnezja

W 1939 roku – Niemcy od zachodu, a Rosjanie od wschodu wkraczali do  Polski z przygotowanymi li...

Głupota czy mądrość?

Oceniając Powstanie, należy pamiętać dlaczego ono wybuchło, a niestety świadomość tego nie jest u na...

Recenzja najnowszej książki G.Rossa „Wielkanocna kiełbasa”

Najnowsza książka wybitnego amerykańskiego historyka Jama Tomasza G.Rossa „Wielkanocna kiełbasa” poś...

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
Prev Next

Wrocław. 70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Redakcja 31-07-2014

Wrocław. 70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

  W tym roku już po raz piąty  stowarzyszenie  Inicjatywa Historyczna wraz z  Grupą Rekonstrukcji Historycznych Festung Breslau organizują obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego we Wrocławiu.

70 lat po Burzy

Redakcja 28-04-2014

70 lat po Burzy

W związku z 70. rocznicą Akcji „Burza" Instytut Pamięci Narodowej zaprasza nauczycieli i studentów do wzięcia udziału w konkursie „70 lat po Burzy". Zadaniem uczestników konkursu jest przygotowanie scenariusza zajęć lekcyjnych na temat przebiegu akcji „Burza" w 1944 r. Nagrodą w konkursie są publikacje książkowe IPN. Laureaci zostaną również zaproszeni do udziału w historycznym konwersatorium objazdowym do miejsc związanych z realizacją akcji „Burza" na Wileńszczyźnie.

Święto Niepodległości organizowane przez Radio Rodzina we Wrocławiu

Redakcja 07-11-2013

Święto Niepodległości organizowane przez Radio Rodzina we Wrocławiu

  W programie przewidziano spotkania z niezwykłymi gośćmi, panele dyskusyjne, konferencje, koncerty patriotyczne, specjalne programy na antenie naszej rozgłośni oraz modlitwę w intencji Ojczyzny. Osobiście będziecie Państwo mogli zobaczyć naszych gości, którymi będą m.in.: kard. Henryk Gulbinowicz, prof. Jadwiga Staniszkis, prof. Ryszard Legutko, red. Jacek Karnowski, wiceprezydent Wrocławia Anna Szarycz, Jose Torres, Conrado Moreno, Jan Pietrzak, ks. prof. Józef Pater.  

Dokładnie 32 lata temu pułkownik Ryszard Kukliński musiał uciekać z Po…

Redakcja 06-11-2013

Dokładnie 32 lata temu pułkownik Ryszard Kukliński musiał uciekać z Polski

  W historii Polski zbyt wielu naszych rodaków uciekało z Ojczyzny. Wielkie fale emigracji następowały wtedy, gdy władzę nad Polakami przejmowały wrogie, obce państwa.  

Głos dr Ewy Kurek w sprawie prof. Krzysztofa Jasiewicza

Redakcja 01-09-2013

Głos dr Ewy Kurek w sprawie prof. Krzysztofa Jasiewicza

W maju 2013 z funkcji kierownika Zakładu Analiz Problemów Wschodnich w ISP PAN został odwołany twórca tego zakladu, prof. Krzysztof Jasiewicz. Bezpośrednim powodem odwołania był wywiad udzielony przez profesora miesięcznikowi „Focus Historia ekstra” na temat losów i postaw Żydów podczas II wojny świat.

Hiszpanie: Wasza historia jest wspaniała

Redakcja 01-09-2013

Hiszpanie ze stowarzyszenia „Poland First to Fight” zachwyceni naszą historią od kilku lat przebierają się w polskie mundury z września 1939r i biorą udział w rekonstrukcjach walk. Podkreślają: „wasza historia jest wspaniała”. Dziś z kilkudniową wizytą przyjechali do Polski.

Powstaje Muzeum Bitwy Warszawskiej

Redakcja 11-08-2013

Powstaje Muzeum Bitwy Warszawskiej

Miejsce zwycięstwa Polaków nad bolszewikami, czyli Cudu nad Wisłą 1920 r., upamiętnić ma Muzeum Bitwy Warszawskiej, które powstanie we wsi Ossów. Budowa placówki ma się zakończyć w 2016 lub 2017 r., czyli kilka lat przed 100. rocznicą Bitwy. Przed 2020 rokiem muzeum ma być udostępnione zwiedzającym.

%AM, %29 %436 %2012 %09:%Lis

KIM BYLI ŻOŁNIERZE WYKLĘCI?

Written by 

zolnierze_wyklNie ma chyba tematu, który komunistyczna propaganda zafałszowała bardziej. Rozmiary i skuteczność tego kłamstwa są tak potężne, że do dziś zarówno w mediach elektronicznych, jak i w wielkonakładowej prasie powielane są wyssane z palca oszczerstwa. Ich autorami najczęściej byli oprawcy z NKWD.

 

Jak wszyscy chyba wiedzą – do czerwca 1941 Związek Radziecki był sojusznikiem Hitlera. Eksterminacja narodu polskiego była przez obydwu okupantów prowadzona w sposób skoordynowany. Funkcjonariusze obydwu ludobójczych systemów ściśle współpracowali, wymieniali się doświadczeniami. W czerwcu 1941 stan ten uległ zachwianiu, gdyż Niemcy niespodziewanie zaatakowały państwo Stalina.

 

Już kilka miesięcy po niemieckiej napaści na Związek Sowiecki, kiedy armie Hitlera ciągle znajdowały się na przedpolach Moskwy, powstał plan przyszłego wmontowania Polski w obręb radzieckiego imperium. Władze sowieckie zakładały, że w ciągu paru lat ich wojska pokonają Niemcy a leżącą po drodze Polskę – całkowicie sobie podporządkują. Problemem mogło być jednak Polskie Państwo Podziemne – bezprecedensowa struktura dysponująca konspiracyjnymi oddziałami zbrojnymi o potencjale większym od ruchu oporu całej reszty okupowanej Europy. Stalin postanowił zniszczyć ją w jak największym stopniu – zanim jeszcze Armia Czerwona pojawi się na ziemiach polskich. W tym celu na teren okupowanej przez Niemców Polski zaczęli być przerzucani agenci, których głównym zadaniem było zwalczanie polskich patriotów – także we współpracy z hitlerowcami.

 

Najsławniejszym z agentów Stalina był Marceli Nowotko. W Polsce Ludowej jego postać stała na pomnikach, był on patronem tysięcy ulic, placów a także szkół, domów kultury i zakładów przemysłowych. Czym się w rzeczywistości zajmował i jak zginął? W 1942 roku samolot NKWD zrzucił go na spadochronie do Polski (przy lądowaniu złamał zresztą nogę). Po przedostaniu się do Warszawy stanął na czele siatki agentów, która zdobywała informacje o żołnierzach Armii Krajowej. Ich adresy były wysyłane zwykłą pocztą na adres Gestapo. Metoda szybko okazała się niezbyt skuteczna, gdyż w szeregach pocztowców działała silna struktura Polskiego Państwa Podziemnego. Przechwytywała ona listy wysyłane na Gestapo i sprawdzała ich zawartość. Jeśli listy zawierały donosy – zawartość kopert była podmieniana. Nowotko i jego ludzie znaleźli jednak inne kanały przekazywania donosów. I niestety – oznaczało to aresztowania żołnierzy Armii Krajowej. Kolejne osoby trafiały w łapy sadystów z Gestapo, ich rodziny rozstrzeliwano w publicznych egzekucjach lub wysyłano do obozu Auschwitz. Pewnego dnia Nowotko popełnił jednak błąd. Dowiedział się, że przy warszawskim Nowym Świecie działa drukarnia Armii Krajowej. Wiedział też, że przy tej samej ulicy mają też konspiracyjną drukarnię polscy komuniści i… pomylił adresy. Tego, że tym razem w rękach oprawców z Gestapo znaleźli się ludzie z siatki sowieckiej, towarzysze Nowotce nie darowali. Został zabity przez swoich – najprawdopodobniej przez Bolesława Mołojca.

Działalność Nowotki kontynuowało jednak liczne grono innych agentów Stalina.

 

W 1944 roku, kiedy Polska była zajmowana przez Armię Czerwoną, w szeregach Armii Krajowej znajdowało się ciągle ok. 350 tysięcy żołnierzy podziemia. Część oddziałów od dawana ścierała się z przerzucanymi ze Związku Radzieckiego dywersyjnymi jednostkami sowieckimi, często bardziej zaangażowanymi w zwalczanie Armii Krajowej, niż Niemców. Bywało też, że oddziały AK współdziałały z Armią Czerwoną. Tak było np. w czasie operacji wypierania hitlerowców z rejonu Wilna. Wydarzenia takie zawsze jednak kończyły się tak samo. Oddziały Armii Krajowej, po wyczerpaniu amunicji, były otaczane i rozbrajane przez Sowietów a następnie – trafiały do obozów jenieckich i na Syberię. Po zajęciu Lublina w lipcu 1944 niemiecki obóz śmierci na Majdanku stał się sowieckim obozem dla żołnierzy Armii Krajowej. Kolejne pociągi wywoziły z niego polskich patriotów na Kołymę i do innych Gułagów.

 

W sierpniu 1944 Armia Czerwona wstrzymała ofensywę, by nie udzielić pomocy Powstaniu Warszawskiemu. Wznowiono ją dopiero w styczniu 1945, kiedy Niemcy uporali się już z dziełem doszczętnego spalenia polskiej stolicy. W obliczu tych wydarzeń ostatni komendant - gen. Leopold Okulicki - wydał rozkaz rozwiązujący Armię Krajową i zwalniający jej żołnierzy z przysięgi. Ta dramatyczna decyzja miała na celu uratowanie przed zagładą setek tysięcy najaktywniejszych polskich patriotów. Sam Okulicki zginął jednak potem w sowieckim więzieniu a Armia Czerwona – dokonywała kolejnych zbrodni. Jedną z nich była tzw. Obława Augustowska, w czasie której wymordowano co najmniej kilkuset żołnierzy AK i innych organizacji niepodległościowych, zabijając często także ich rodziny. Podobne masowe zbrodnie dokonywane były pod Grodnem i w innych miejscach.

 

O tym, jakie porządki zapanują w Polsce zdobywanej przez Armię Czerwoną, szybko przekonali się mieszkańcy kilku miast Górnego Śląska. Już w pierwszym tygodniu po tzw. „wyzwoleniu” tysiące Górnoślązaków zostały załadowane do pociągów towarowych, które wiozły ich do niewolniczej pracy w kopalniach Związku Radzieckiego. Razem z nimi na Wschód jechały kolejowe transporty pełne żołnierzy AK. W jednym z nich na Syberię jechał dowódca Kierownictwa Dywersji AK płk Emil Fieldorf – autor najbardziej błyskotliwych akcji ruchu oporu w całej okupowanej Europie. Wkrótce z rąk „wyzwolicieli” zginie rtm. W. Pilecki – twórca ruchu oporu w obozie Auschwitz, człowiek od którego świat dowiedział się o uruchomieniu machiny holocaustu. Więzienia zajmowanej przez Armię Czerwoną Polski pękały w szwach a ginęli w nich – najbardziej zasłużeni w walce z okupantem. Ci, których dziś nazywamy Żołnierzami Wyklętymi – organizowali akcje rozbijania tych więzień. Najbardziej znana była operacja uwolnienia przetrzymywanych w obozie w Rembertowie.

 

Czy można się dziwić, że duża część żołnierzy polskiego podziemia nie ujawniało się, lecz pozostawało w leśnych oddziałach? Kto był przeciwnikiem Żołnierzy Wyklętych? Ich wrogowie nosili sowieckie lub polskie mundury. Jednak ci drudzy – bardzo często nie byli Polakami. Często do końca życia nie nauczyli się polskiego języka. Potocznie zwano ich POP-ami, czyli „Pełniącymi Obowiązki Polaka”. Wcześniej zajmowali się zwalczaniem opozycji antysocjalistycznej w Rosji i takimi działaniami eksterminacyjnymi, jak Katyń czy Miednoje. Po 1944 służyli w Urzędzie Bezpieczeństwa i innych formacjach zwalczających polski ruch niepodległościowy.

 

W roku 1946 i 1947 władze Polski Ludowej ogłaszały amnestie, w wyniku których za każdym razem ujawniło swą działalność kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Za każdym razem okazywało się też jednak, że amnestie te w dużej mierze – były pułapkami. Wielu ujawniających się trafiało później do więzień. Wielu „wyjście z lasu” przypłaciło życiem. Innych – w różny sposób nękano aż do ostatnich lat PRL –u.

 

Niektórym Żołnierzom Wyklętym udało się ujść z życiem dzięki działalności organizacji WiN – Wolność i Niezawisłość. Ta podziemna organizacja także była bezwzględnie zwalczana przez UB i NKWD. Wielu jej członków swą działalność przypłaciła życiem. Do wielkich sukcesów WiN-u należy jednak np. ogromna operacja ukrywania prześladowanych. W owym czasie na Ziemiach Zachodnich działały Polskie Urzędy Repatriacyjne – oficjalne instytucje mające za zadanie organizowanie osadnictwa na terenach opuszczonych przez Niemców. Działacze WiN – u (którzy sami też zaliczają się do Żołnierzy Wyklętych) opanowali ogromną część struktur PUR – ów (Polskich Urzędów Repatriacyjnych). Po prostu – nierozpoznani przez władze stali się pracownikami tych urzędów. Dzięki dziesiątkom tysięcy dokumentów wystawianych na fałszywe nazwiska – wielu Żołnierzy Wyklętych uniknęło więzień i wyroków śmierci. Do dziś na Dolnym Śląsku, na Ziemi Lubuskiej czy Pomorzu Szczecińskim mieszka jeszcze wielu takich, którzy ukrywając się pod zmienioną tożsamością – uszli pogoni siepaczy z NKWD i UB.

 

1 marca Żołnierze Wyklęci mają swoje święto. Pamiętajmy o nich, gdyż na pamięć zasługują oni w sposób szczególny. To ludzie, którzy walczyli z okupantami i byli mordowani wtedy, kiedy cały świat cieszył się z końca wojny i zwycięstwa nad Hitlerem. Miejsca pochowania większości z nich – najczęściej są nieznane.

 

Na temat zamordowanych bohaterów fabrykowano najpodlejsze potwarze. Jeszcze dziś spotykamy się z oszczerstwami, powtarzanymi za ubecką propagandą.

Jest takie polskie ludowe powiedzenie: „na złodzieju czapka gore”. Mówi ono o tych, którzy sami będąc winnymi – obciążają winą innych. Właśnie tak rzecz się ma z kłamstwami na temat Żołnierzy Wyklętych. Oskarżający ich o współpracę z Niemcami i inne zbrodnie, rekrutowali się z szeregów tych, którzy we wrześniu 1939 napadali na Polskę w sojuszu z Hitlerem, potem (jak Nowotko) „oczyszczali” Polskę z patriotycznego podziemia i zaprowadzali w niej ład wzorowany na Związku Sowieckim. Oszczerstwa na ich temat miały jednak do dyspozycji usłużnych „artystów” i nieograniczone środki, jakich stalinowska propaganda nie szczędziła na produkcję oszczerczych filmów i książek. Czas chyba jednak najwyższy, by te wytwory nikczemności służyły już tylko jako przestroga przed tym, jak przerażającą skalę i formę przybrać może kłamstwo.

 

Artur Adamski

Edukacja typu B według Standardów WHO

Standardy WHO, Kinsey i projekty populacyjne

Genderowe fundusze unijne, czyli wojna samorządów z ministerialnymi projektami

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania. Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.